DODAJ DO KOSZYKA

Sztokholm | Przewodnik Magdaleny

Magdalena Brzozowska, współzałożycielka UMIAR, dzieli się sprawdzonymi adresami w Sztokholmie. Restauracje, kawiarnie, sklepy i muzea, do których naprawdę warto wrócić.

Po przewodniku po Paryżu dostałam od Was naprawdę dużo wiadomości. Cieszę się, że okazał się przydatny, dlatego podczas kolejnego wyjazdu znowu zapisywałam miejsca, do których sama chciałabym wrócić.

Tym razem padło na Sztokholm. Miasto spokojniejsze niż Paryż, ale równie inspirujące. To miasto, które najlepiej poznaje się powoli. Nie przez zabytki, tylko przez restauracje, galerie, piekarnie i sklepy. Właśnie tam najbardziej czuć jego charakter. Jeśli lubicie dobry design, modę i miejsca, które nie próbują za wszelką cenę zwrócić na siebie uwagi, ten przewodnik jest dla Was.


Na spokojniejsze popołudnie

1.
Moderna Museet
Jedno z najlepszych muzeów sztuki współczesnej, jakie odwiedziłam. Bardzo dobrze zbudowana kolekcja i świetnie pokazane najważniejsze nazwiska XX wieku. To miejsce, do którego mogłabym wracać przy każdej wizycie w Sztokholmie.2. Nationalmuseum
Największe wrażenie zrobiła na mnie część poświęcona wzornictwu. To właśnie tam najlepiej widać, jak kształtowała się estetyka, z której Szwecja słynie do dziś. Oglądanie tych projektów pozwala lepiej zrozumieć, dlaczego od dekad inspirują projektantów na całym świecie.


Sztokholm od stołu

1. Ett Hem
Jedno z najpiękniejszych miejsc w Sztokholmie. Trudno uwierzyć, że to hotel, bo bardziej przypomina czyjś dom. Można usiąść w salonie, zajrzeć do biblioteki albo wypić kawę w ogrodzie. Wszystko jest bardzo spokojne, miękkie i dopracowane. Na lunch, czy kolację warto zarezerwować stolik z dużym wyprzedzeniem. 

2. Riche
To jedno z tych miejsc, które od razu pokazuje rytm miasta. Głośno, tłoczno, pełno ludzi i bardzo dobra energia. Wieczór zaczęłam przy barze od chyba najlepszego bezalkoholowego wina, jakie piłam, a później usiadłam do kolacji. Gnocchi były świetne, ale prawdziwym odkryciem okazał się deser Gino. Bez przesady mogę powiedzieć, że był najlepszym deserem, jaki jadłam. Jeśli po kolacji macie ochotę zostać dłużej, obok działa Lilla Baren. Muzyka, DJ-e i świetna atmosfera sprawiają, że wiele osób płynnie przenosi tam swój wieczór

3. Pelikan
Zupełnie inny klimat. Bardziej portowy, lokalny i bardzo autentyczny. Wysokie wnętrza, ogromny portret rybaka na ścianie i wielkie okna sprawiają, że miejsce ma wyjątkowy charakter. Mam wrażenie, że spotyka się tam przede wszystkim mieszkańców miasta.



Na szwedzką fikę

1. Pascal
Oficjalnie jedne z najlepszych cynamonek w Szwecji. I trudno się z tym nie zgodzić. Jeśli mielibyście zjeść tylko jedną podczas pobytu w Sztokholmie, wybrałabym właśnie tę.2. Stora Bageriet
Śniadaniowy ogródek, w którym od rana dzieje się wszystko. Tłoczno, gwarno i bardzo przyjemnie. Dobra kawa, świetkie wypieki i obserwowanie miasta budzącego się do życia.

3. GAST
Gdybym przyjechała do Sztokholmu na dłużej i potrzebowała miejsca do pracy, usiadłabym właśnie tutaj. Spokojne wnętrze, dobra kawa i atmosfera, która pozwala się skupić.



Jeśli miałabym przywieźć tylko kilka rzeczy

1. Acne Archive
Jeżeli lubicie szukać perełek, koniecznie zajrzyjcie tutaj. Można znaleźć archiwalne kolekcje Acne Studios w bardzo dobrych cenach. To jedno z tych miejsc, z których trudno wyjść z pustymi rękami.
2. TOTEME
Marka, która chyba najlepiej oddaje współczesny szwedzki minimalizm. Wszystko wydaje się bardzo spokojne i konsekwentne. Lubię zaglądać do ich sklepów równie mocno jak do galerii czy muzeów.3. Rosens
Bardzo miły polski akcent. Obok projektów Magdy Butrym znajdziecie tu także Jil Sander, Khaite czy The Row. To butik z bardzo świadomą selekcją, opartą na jakości i ponadczasowym wzornictwie.4. Björk & Berries
To miejsce zachwyciło mnie od pierwszego wejścia. Piękne wnętrze, bardzo bliskie estetyce UMIAR i zapachy inspirowane skandynawską naturą. Wróciłam stamtąd z perfumami o zapachu szwedzkiego lasu i mam wrażenie, że za każdym razem przenoszą mnie z powrotem do tego wyjazdu.



Jeśli odwiedzicie któreś z tych miejsc albo macie swoje ulubione adresy, koniecznie dajcie mi znać. A jeśli lubicie takie przewodniki, zaglądajcie też na mój Instagram @mabrzo. Tam zwykle pokazuję je, zanim trafią na blog.

Poprzedni artykuł