DODAJ DO KOSZYKA

People of UMIAR | Magdalena Żywicka

People of UMIAR | Magdalena Żywicka

UMIAR to nie tylko biżuteria, ale przede wszystkim ludzie, którzy są blisko naszej marki. Projektantki, przyjaciółki, klientki i osoby, z którymi spotykamy się przy różnych projektach. W tej serii chcemy poznać je trochę bliżej. Pytamy o codzienne rytuały, styl, miejsca, inspiracje i oczywiście biżuterię. Ten sam zestaw pytań, za każdym razem zupełnie inne odpowiedzi.

Tym razem na nasz kwestionariusz odpowiada Magdalena Żywicka, założycielka All Things Beautiful, która tworzy destination weddings w najpiękniejszych zakątkach świata. Rozmawiamy o jej pracy, podróżach, zamiłowaniu do architektury i designu, stylu i oczywiście biżuterii.

1. Imię i nazwisko
Magdalena Żywicka


2. Twoja rola w świecie UMIAR
Przyjaciółka marki, klientka, (psycho)fanka.


3. Jak zaczęła się Twoja relacja z UMIAR
Od przyjaźni z Magdą, przez którą poznałam też Malwinę i ich UMIAR. Nasz ulubiony fun fact, którym częstujemy każdego, kto pyta skąd się znamy: pół żartem, pół serio odpowiadamy, że poznałyśmy się na aplikacji randkowej.


4. Pierwsza rzecz, którą robisz rano
Chciałabym opowiedzieć Wam o pełnym mindfulness rytuale, porannej jodze i zielonym soku. Prawda jest taka, że po zaciekłych negocjacjach z budzikiem (minimum 2-3 „snooze”) pierwsze co robię to sięgam po telefon i otwieram poranny newsletter New York Timesa – pigułkę najważniejszych wydarzeń z polityki i ekonomii z całego świata. Lubię wiedzieć, co się dzieje, i czuć rękę na pulsie. Zaraz potem włączam radio, gdzie zamiast energetyzującej muzyki czekają na mnie wiadomości i wywiady z politykami, tym razem już z kraju. Plus jest taki, że po takim poranku kawa staje się zbędna – ciśnienie i tak podskakuje na tyle, żebym z ulgą uciekła od świata newsów w stronę pracy, którą naprawdę uwielbiam.


5. Przedmiot, bez którego trudno Ci wyjść z domu
Telefon – nie tylko dlatego, że nałogowo sprawdzam maila i platformę, na której pracuję z klientami, ale przede wszystkim ze względu na aparat, którym uwielbiam fotografować. Nie tylko moją wybitnie fotogeniczną kotkę Prudencję Marię, ale przede wszystkim architekturę i wnętrza – jedną z moich największych pasji. Poza telefonem: dobra torebka i okulary przeciwsłoneczne – razem potrafią podkręcić nawet najprostszy look.


6. Twój ulubiony model biżuterii UMIAR i dlaczego
Pierścionki ALVA – mam je w wersji srebrnej i złotej. Bez względu na miejsce i okoliczności, w jakich mnie spotkacie, jest 99% szans, że mam jeden lub dwa na sobie. Uwielbiam je za prostotę połączoną z odważnym designem, który mówi „jestem tu”, nie krzycząc.

7. Jak nosisz biżuterię na co dzień?
Raczej oszczędnie, czasem wręcz ascetycznie. Wierzę, że dobry design potrzebuje przestrzeni, żeby błyszczeć – dlatego zawsze wolę jeden silny akcent niż obwieszanie każdego centymetra ciała. Na co dzień kocham srebro i białe złoto, latem, kiedy skóra złapie trochę słońca, sięgam też po złoto. Wiem, że zdania na ten temat są podzielone, ale należę do obozu, który wierzy, że metale szlachetne można łączyć – klucz tkwi w proporcjach. Poza ukochanymi pierścionkami Alva od UMIARU, w mojej codziennej rotacji jest też vintage’owy męski zegarek Longines z 1958 roku, odziedziczony po cioci i jej mężu; mały romantyczny pierścionek z szafirem i kryształami górskimi, który czasem noszę na małym palcu jak sygnet; oraz cienka, prosta złota bransoletka, kupiona przez mojego ojca na targu złota w Stambule pod koniec lat 80., kiedy mieszkaliśmy w Turcji. W skrócie: biżuterię noszę oszczędnie – jako mix designu i nostalgii.


8. Rzecz, która zawsze poprawia Ci nastrój
Rezerwacja. W restauracji z pysznym jedzeniem i ciekawym wnętrzem – ostatnio na długo zapadły mi w pamięć Pharaoh w Atenach i Billy w Paryżu. W pięknym hotelu – tego lata typuję Zannier Île de Bendor na południu Francji oraz La Posta Vecchia pod Rzymem. I rezerwacja w linii lotniczej – czyli bilet do miejsca, w którym mogę połączyć te dwie pierwsze przyjemności. A jeśli wszystko inne zawiedzie: lampka mojego ulubionego Xinomavro z winnicy Alpha, odkrytego w czasach, gdy mieszkałam w Atenach. To smak długich letnich wieczorów i zachodzącego słońca między greckimi wyspami.


9. Miejsce, do którego zawsze wracasz
Miałam ogromne szczęście mieszkać w ponad 10 krajach, na czterech kontynentach – więc jeśli miałabym wybrać jedno miejsce, byłaby to, przewrotnie, Warszawa: miasto, w którym się urodziłam i aktualnie mieszkam. Pewnie nie zostanę tu na zawsze, ale wiem, że kiedy znów wyjadę, zawsze będę tu wracać.


10. Najlepsza rada stylowa, jaką kiedykolwiek usłyszałaś
„Clothes are meant to be worn, don’t wait for a special occasion.” Nie znaczy to, że biegam po zakupy w warzywniaku w Schiaparelli – raczej, że pięknem i ubraniami warto cieszyć się na co dzień.

11. Co oznacza dla Ciebie słowo „umiar”?
Dla mnie „umiar” znaczy w sam raz – ani za dużo, ani za mało, czyli złoty środek. To dla mnie równowaga, doskonałe proporcje i świadome wybory – wszystko, czego szukam w designie, w modzie i w życiu.


12. Książka, film lub muzyka, do której ostatnio wracasz
Do książek, nawet tych najlepszych, nie wracam – lista tych, które chcę przeczytać, rośnie szybciej niż moje czytelnicze FOMO pozwala mi zamknąć temat. Nie odważę się przeczytać żadnej drugi raz z obawy, że zabraknie mi czasu na inne, które mogłabym pokochać równie mocno. Wracam za to do filmów i seriali. Dwa filmy, które idealnie oddają moją naturę, to „Maria Antonina” Sofii Coppoli i „Dziecko Rosemary” Romana Polańskiego. Od kilku lat, każdej jesieni, odświeżam też „Sukcesję” – kocham ją za pracę kamery, inteligentny humor i genialnie napisane, absolutnie paskudne postaci.

13. Twój mały codzienny rytuał
Temat rzeka, bo kocham rytuały. Ten, który towarzyszy mi od 8 lat, to chwila z dziennikiem na koniec dnia. Codziennie, bez wyjątków, zapisuję krótką notatkę – streszczenie dnia, przemyślenia, zapamiętany cytat oraz minimum 3 rzeczy, za które jestem wdzięczna. To jednocześnie moment refleksji nad minionym dniem, sposób na wyrzucenie z siebie emocji, skupienie na tym, co naprawdę ważne – i praktyka pisania, czyli ubierania myśli w słowa, co zawsze było mi bliskie i czemu w przyszłości chciałabym poświęcić więcej czasu.


14. Co teraz Cię inspiruje
Projekt, nad którym pracuję z jedną z moich par, wciągnął mnie ostatnio w mid-century modern – od sztuki (fotografia Slima Aaronsa), przez architekturę (Richard Neutra, Paolo Soleri, E.S. Williams), po design (Arne Jacobsen, Alvar Aalto, Hans Wegner). W pracy zawodowej, niezmiennie od lat, inspirują mnie architektura i wnętrza. W życiu codziennym najbardziej inspirujący są dla mnie ludzie, którymi się otaczam – jak się ubierają, co czytają, czym się zajmują, o czym rozmawiamy i jakie plany snujemy.


15. Jedna rzecz, którą chciałabyś powiedzieć światu
Życie nie jest próbą generalną. Kup bilet lotniczy i wyrusz w podróż, o której marzysz od lat. Załóż tę sukienkę. Kup tę absurdalnie drogą rzecz, o której nie możesz przestać myśleć. Wypij to wino, nie czekając na „specjalną okazję”. Codzienność też, a może przede wszystkim, zasługuje na celebrację.

Po więcej zajrzyjcie na @allthingsbeautifulweddings.

Poprzedni artykuł